Blog > Komentarze do wpisu
Grypowo, łóżkowo, bezsilnie...

Wiem, wiem... grypa to to nie jest, bo nie mam temperatury (36,2 o 5.30 rano)... ale bolą mnie wszsytkie mięśnie, kości, stawy, głowa... generalnie wszystko. Raz mi zimno, raz gorąco. Jakoś tak mnie gardło pobolewa... Wzięłam wczoraj na wieczór dwie piguły Tabcinu - dziś rano kolejne dwie. Dodatkowo się dopchałam miodem z cytryną i sokiem z pomarańczy (mąż się poświęcił i wycisną świeży). A teraz skoro męża nie ma, a ja nie mam siły, muszę zadowolić się sokiem z kartonu. Ech...

Dziś jeszcze do pracy, ale jutro można zostać w domu (tylko kto zrobi zakupy???). M. niestety nie ma wolnej soboty :( A że mieszkamy w mniejszym mieście, na takiej handlowej pustyni, zakupy trzeba zrobić do południa, bo później to już tylko wódka w sklepie zostaje, a chleba - nawet czerstwego - nie uświadczysz...

No nic... Mam godzinkę, zanim zacznę zierać się do pracy. Wystarczy - jak się sprężę - żeby napisać dwa teksty. Jak tego nie zrobię, to szef sobie po mnie pojeździ :( Tak więc... uśmiechów życzę, życzliwości, miłego dnia i radości z nadchodzącego weekendu :))) Słowem... miłego dnia... mimo wszystko... na przekór wszystkim i wszystkiemu :)))

piątek, 17 października 2008, foto.anne
Komentarze
2008/10/17 10:23:13
Dużo, dużo, dużo zdrówka!
Żeby to choróbsko szybko minęło!
Aniu, dobrego dnia!
O.
-
2008/10/17 10:28:30
oj dziekuję Ci kochana...
przyda się to zdrówko... nie lubimy chorować... zdecydowanie nie...
ściskam mocno :)))
-
2008/10/17 10:55:18
To kuruj sie, a nie do pracy... ;-))
-
2008/10/17 11:25:19
przesylam dobre fluidy, ktore pogonia bezczelne chorobsko:)
czasem zle samopoczucie przypomina nam o tym, iz trza sie zatrzymac i odpoczac... organizm musi jakos walczyc z tempem zycia.
sciskam cieplo:))
-
2008/10/17 19:01:11
ech... kiedy mnie robota tak kocha... M. poszedł do pracy (wróci rano), ja zrobiłam sobie kubek kawy z mlekiem, zabrałam kilka delicji na talezyku (wiem... nie zdrowo tak na noc...) i postanowiłam jeszcze trochę popracować :( bo inaczej nie wyrobię się przez weekend... jak dwa teksty napiszę dziś, to będzie w miarę nieźle... ale i tak nie ominie mnie pracowity weekend...
ściskam Was mocno.,.. i dzięki za wizytę :)))
miłego :)))
-
2008/10/17 23:12:22
To pracowałyśmy dwie ;) Też jeszcze siedzę i pracuję pilnie. Delicji nie mam, ale za to pierniczki ;) i korzenną herbatkę.
Dobrej nocy Aniu,
O.
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl tybetwatch blogi