|
Blog > Komentarze do wpisu
Sobotni dialog...
- Tak mi jakoś strasznie ciemno tutaj – marudzę siedząc przy komputerze i wymyślając kolejny powód, żeby nie zabrać się wreszcie za pracę. – W ogóle taka jakaś beznadziejna dzisiaj jestem. Taka flegma… - Kochanie to może kaloryfer ci odkręcę – zaofiarował się mąż. - A co? Jaśniej się od tego zrobi? – pytam. - No jaśniej nie, ale cieplej na pewno – stwierdził z całą powagą i podkręcił kaloryfer z jedynki na trójeczkę. niedziela, 16 listopada 2008, foto.anne
Komentarze
2008/11/28 18:45:13
mam nadzieje,ze nie zawieruszyłaś sie wśród śniegów i wichur... ?
pozdrawiam cieplutko g. 2008/12/04 22:05:36
:))) taki mąż, to skarb :)
A ja nie mam regulacji... buuuuuuu.... :((((( Ala trzeba widzieć pozytywy.... hmmm... MAM KALORYFERY! Hahahaha.... :)))))))) Uściski :)))))) |
|
sciskam jasno i cieplo:))