sobota, 31 stycznia 2009
Jestem... wróciłam...

Właśnie tak jak w tytule. jestem... Wróciłam...  Dużo czasu minęło odkąd byłam tu ostatnio. Proszę, wybaczcie. Ale i bardzo dużo się w tym czasie wydarzyło. Mnóstwo zmian... Moje życie wywraca się do góry nogami. Ale - mimo wielu problemów - jestem szczęśliwa. BARDZO. I mam nadzieję, że ten stan będzie trwał już zawsze :)

Prosze, zajrzyjcie do mnie. Oto moje nowe miejsce w sieci: www.tirowka.blox.pl :) Ciekawam Waszych opinii :)

A tutaj też będę zaglądać. Musze przejrzeć swoje archiwum foto, bo całkiem sporo zdjęć mi się zebrało od ostatniego razu tutaj :)

 

niedziela, 16 listopada 2008
Sobotni dialog...

- Tak mi jakoś strasznie ciemno tutaj – marudzę siedząc przy komputerze i wymyślając kolejny powód, żeby nie zabrać się wreszcie za pracę. W ogóle taka jakaś beznadziejna dzisiaj jestem. Taka flegma…

- Kochanie to może kaloryfer ci odkręcę – zaofiarował się mąż.

- A co? Jaśniej się od tego zrobi? – pytam.

- No jaśniej nie, ale cieplej na pewno – stwierdził z całą powagą i podkręcił kaloryfer z jedynki na trójeczkę.

środa, 12 listopada 2008
Kupiłam sobie bluszcz...

 Nie, nie kwiat. Czasopismo, a dokładniej Pismo Miesięczne Ilusrowane dla Kobiet. Zaintrygowała mnie relama w TV. Nie pamiętam co prawda co mówił Bryndal, ale zapamiętałam tytuł. Od początku zastanawiałam się, czy to czasem aby nie jest reaktywacja przedwojennego tygodnika o takim samym tytule. Długo nie mogłam trafić do kiosku i w końcu wczoraj jednak się udało. Zanabyłam swój egzemplarz "Bluszczu" w Empiku. I...

Jestem pod wrażeniem. Ogromnym. Jest zupełnie inny niż cała masa ogólnie dostępnych pism i pisemek tzw. kobiecych. Wreszcie nie atakują mnie zewsząd reklamy. Wreszcie mam co poczytać i bynajmniej nie są to ploteczki na temat tego kto z kim, gdzie, po co i za ile. Ani opis kolejnej genialnej diety cud. Wreszcie mam pismo, które zatrzymuje mnie na dłużej. Pozwala sę wyciszyć i oderwać od pędzącej nie wiadomo dokąd codzienności. Pozwala przenieść się w zupełnie inny świat. Świat, w którym dba się o "jakość" języka. Świat gdzie nie najważniejszy jest obrazek, a tekst. Tekst niosący ze sobą jakąś treść. Jakieś przesłanie.

Brawo. I dziękuję... Oby tak dalej... Oby nie okazało się, że dziś jednak jesteśmy społeczeństwem obrazkowym i nie interesuje nas wysiłek intelektualny, którego jednak wymaga od nas lektura "Bluszczu". Ja zdecydowanie się nim owinę...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl tybetwatch blogi